Bogactwo suszonych owoców

Pamiętając o tym, że suszone owoce są bogate w minerały i cenne składniki odżywcze, powinniśmy chętnie sięgać po nie każdego dnia. W sklepach mamy bogatą ofertę, z której na pewno wybierzemy coś dla siebie. Możemy je wykorzystywać do wszystkiego, co nam podpowie wyobraźnia:

  • do ciasta,
  • do ciasteczek i muffinek,
  • do śniadania na ciepło np. jaglanki czy owsianki,
  • do sałatek owocowych,
  • jako przegryzka w ciągu dnia.

Suszone owoce to doskonała przekąska. Są zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż podjadanie słodyczy. Ich słodki smak pozwala „oszukać” organizm i przestawić go, aby nie domagał się szkodliwego cukru. Włączając je do swojego codziennego menu ,dbamy o zdrowie w dwojaki sposób. Dostarczamy organizmowi cennych  minerałów, unikamy cukru i przetworzonych słodyczy.

Rodzaje suszonych owoców.

Ususzyć właściwie można wszystko. Na rynku dostępne są suszone:

  • banany,
  • winogrona (rodzynki).
  • morele,
  • daktyle,
  • figi,
  • żurawina,
  • jabłka, gruszki,
  • śliwki.

Oprócz wyżej wymienionych oczywiście znajdziemy inne suszki warte zakupienia. Wszystko zależy od naszych kulinarnych upodobań i preferencji oraz do czego mają być przeznaczone.

Co zawierają suszone owoce?

Owoce ususzone są bardzo bogatym źródłem błonnika. Nie znajdziemy w nich tłuszczu, ale trzeba uważać na ilości, które spożywamy, gdyż są kaloryczne. W zależności od rodzaju owocu znajdziemy w nich różne wartościowe składniki. Np. suszone śliwki obfitują w żelazo i fosfor, są polecane wegetarianom. Mają też dużo witamin A poprawiającej wzrok oraz błonnika, który pomaga w walce z zaparciami. Już zjadanie kilku śliwek dziennie pozwoli na znaczną poprawę zdrowia. Suszone daktyle zawierają dużo kwasu foliowego, a suszone morele regulują ciśnienie krwi. Wszystkie suszone owoce zawierają w sobie duże ilości antyoksydantów i pomagają w zwalczaniu wolnych rodników. Kupując je, pamiętajmy, aby czytać skład. Muszą być bez dodatków takich jak np. cukier.

Dostępność owoców

Suszone owoce mają tę przewagę nad świeżymi, że są dostępne cały rok. Możemy je nabyć w każdej chwili w sklepach stacjonarnych lub internetowych. Odpowiednio przechowywane nie tracą swoich bogatych właściwości i możemy się nimi cieszyć bez przerwy. Warto wyrobić w sobie nawyk spożywania takiej przekąski, zamiast niezdrowych słodyczy czy sięgania po chipsy, paluszki czy orzeszki solone. Gdy nauczymy małe dzieci zjadania suszonych owoców, nie będą chciały zjadać cukierków i ciasteczek, bo nie będą im smakowały. To ważne, aby w dzieciach wyrobić zdrowe nawyki, a ochotę na słodkie będą zaspokajać, jedząc owoce czy to świeże, czy suszone.

Mleko bez laktozy – czym różni się od zwykłego mleka?

Mleko bez laktozy można znaleźć już w większości sklepów. Produkt ten dedykowany jest szczególnie osobom, które nie tolerują laktozy. Czym różni się mleko bez zawartości laktozy od zwykłego mleka? Czy to tylko nowa moda, a może ratunek dla zdrowia wielu osób?

Laktoza – czym jest?

Laktoza to cukier złożony, składający się z glukozy i galaktozy. Aby mogła być trawiona przez nasz organizm, musi zostać rozłożona na cukry proste. Umożliwia to enzym-laktaza. Najwięcej tego enzymu mają noworodki i niemowlęta, ze względu na specyficzny rodzaj pokarmu, jaki muszą przyjmować. Z wiekiem jednak stężenie tego enzymu w jelitach znacznie spada i może skutkować zaprzestaniem przyswajania laktozy przez organizm. Jeżeli bardzo lubimy nabiał i nie chcielibyśmy z niego rezygnować, to na sklepowych półkach znajdziemy już nie tylko mleko bez laktozy, ale także jogurty czy sery.

Nietolerancja laktozy

Nietolerancję laktozy możemy podzielić na pierwotną oraz wtórną. Niedobór laktazy w dużym stopniu jest uwarunkowany genetycznie. W Polsce cierpi na nią około 20-40%.

Niedostateczna aktywność laktazy może być także spowodowana uszkodzeniem błony śluzowej jelita (nietolerancja wtórna). Może być to spowodowane celiakią (nietolerancją glutenu, która prowadzi do zaniku kosmków jelitowych), alergie pokarmowe, nieswoiste choroby zapalne jelit, nadużywanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych oraz alkoholu, a także infekcje wirusowe i bakteryjne.

Charakterystyka mleka bez laktozy

Zwykłe mleko jest bardzo popularne i wiele osób nie wyobraża sobie bez niego diety, szczególnie jeśli chodzi o dodawanie go do kawy bądź zalewania nim płatków śniadaniowych. Wiele osób jednak cierpi po nim na zgagę, niestrawność, wzdęcia i biegunki, a nawet alergię, która może zakończyć się hospitalizacją. Mleko bez laktozy różni się tym od zwykłego mleka, iż zawiera już wcześniej wspomniany enzym-laktazę, która umożliwia rozpad laktozy na cukry proste. Mleko takie jest nieco ciemniejsze i słodsze w smaku. Należy jednak pamiętać, iż jest całkowicie bezpieczne dla zdrowia, poleca się je zarówno osobom z wrodzoną, jak i nabytą nietolerancją laktozy. 100 gram takiego mleka zawiera około 47 kcal.

Skład mleka bez laktozy

Mleko bez laktozy zawiera wiele wartości odżywczych. Jego składniki to: witamina A, D i E, witaminy z grupy B, potas, fosfor, cynk, magnez oraz wapń.

Czy mleko bez laktozy może pić każdy?

Osoby, które nie mają stwierdzonej nietolerancji laktozy, nie powinny decydować się na takie mleko, bo może to spowodować zmniejszenie wytwarzania przez organizm enzymu laktazy. Nawet osoby, które mają nietolerancję laktozy, tolerują niewielkie ilości produktów, które zawierają laktozę. Bezpieczna dawka to około 10-15 gram, czyli tyle ile znajduje się w 100-200 mililitrach mleka, kefiru, jogurtu, maślanki. Należy pamiętać, że produkty odtłuszczone zawierają nieco więcej laktozy. Produkty mleczne fermentowane są przyswajane o wiele lepiej-jest to zasługa bakterii, które częściowo rozkładają laktozę. Mają dłuższy kontakt z laktazą, więc są nieco dłużej trawione.

 

 

Czy cukier brązowy jest zdrowy?

Brązowy kolor cukru nie zawsze mówi o jego doskonalszych wartościach wzmacniających. Jaki cukier brązowy jest odpowiedni? Wybierajmy przede wszystkim cukier nierafinowany. Nie mamy wpływu na to, jakiego cukru wykorzystują wytwórcy do słodzenia jogurtów, lub piekarze do drożdżówek. Tymczasem wiadomo, iż jest to przeważnie cukier biały, więc w 99,7% niepotrzebna sacharoza – otrzymany w przebiegu rafinacji oraz „uzupełniony” takimi treściami sztucznymi jak dwutlenek siarki, kwas mrówkowy lub kwas fosforowy. Sami w swej kuchni możemy wykorzystywać „mniejsze zło” – cukier nierafinowany

Brązowy cukier

Brązowy odcień nadaje cukrowi melasa, artykuł uboczny występujący w przebiegu czyszczenia cukru. Aby uzyskać cukier biały, więc prawie całkowitą sacharozę, melasę się eliminuje. Cukier w odcieniu brązowym zawiera do 10 proc. melasy. Może to być cukier nierafinowany bądź trochę rafinowany, z jakiego nie usunięto melasy (jak muscovado bądź demerara) lub rafinowany (biały) na powrót podkolorowany melasą. Melasa zawiera mikroelementy, jakich pozbawiony jest cukier biały, takie jak potas, magnez, żelazo lub wapń. Ma ich jednakże tak mało, iż nie można traktować cukru jako dużego ich zarzewia.

Cukier brązowy, co to takiego?

Cukier brązowy to typowa nazwa cukru trzcinowego, jaki otrzymuje się z rośliny zwanej trzciną cukrową. Jego specyficzna barwa bierze się stąd, iż nie poddaje się go rafinacji, więc oczyszczaniu, jakie eliminuje mnóstwo elementów wzmacniających. Bardzo doceniane wartości cukru trzcinowego, zawdzięczamy właśnie owemu, iż jest on nierafinowany.

Czy każdy brązowy cukier to cukier trzcinowy?

Mianowicie nie. Na półkach sklepowych jednakowo niejednokrotnie można napotkać rafinowany cukier buraczany, jaki wygląda identycznie jak trzcinowy. Co więcej – jego komercyjna nazwa to jakże mylący „brązowy cukier”. Wytwórcy, świadomi wzrastającej popularności trzcinowego cukru, pragnąc podnieść przychody, rozpoczęli stosować karmel bądź melasę do farbowania cukru rafinowanego. W związku z tym, że nie różni się od niego niczym prócz odcienia oraz wartości. Więc tak istotne jest skrupulatne czytanie etykiet.

Uwaga na podróbki

Gdy decydujesz się na to, aby zakupić brązowy cukier, to musisz być ostrożny! Jak to zazwyczaj jest, wytwórcy pragną sprzedać własny artykuł za jak najwyższą cenę, aby uzyskać jak najwięcej. Oraz oferują cukier rafinowany z karmelem pod nazwą „cukier brązowy”. Artykuły owe są tańsze od cukrów nierafinowanych (lecz droższe od białego), więc wydają się klientom niezwykle atrakcyjne. Oraz wytwórcy się cieszą, iż w tak łatwy sposób zarabiają ogromne kapitały. Więc nie kupuj kota w worku oraz czytaj etykietki.